Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju #2

Administratorka Ssiranis wbiła wzrok we Vrago. Bez słowa skinęła dłonią na strażnika stojącego po prawicy kobiety. Povarianin skinął przełożonej głową, po czym uderzył Vrago z pięści prosto w brzuch. Kobieta zwinęła się z bólu. Strażnik nie uderzył z całej siły, ale przy tak potężnej budowie Vrago mogła mówić o dużej dozie szczęścia.

Povarianie z wyglądu przypominali wielkie włochate, pozbawione nosów małpy, które przemieszczały się na czterech nogach. Przy pierwszym spotkaniu Lazarus był w szoku, że tak masywne stworzenie potrafi szybko się poruszać, zwłaszcza w tłumie. W połączeniu z niezrównaną siłą fizyczną i wpajanym od młodości ideałem lojalności wobec przełożonych nikt nie dziwił się że Povarianie stanowili trzon służb porządkowych podporządkowanych bezpośrednio administratorom stacji. Czytaj dalej