Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju (Całość)

Galmara w Uniwersum 342. Najważniejszy obiekt Terytoriów Wspólnych. Ogromna, ciągle rosnąca kosmiczna, która nie ma sobie równych. Nie jest to miejsce równie prestiżowe, co chociażby Klejnot Wspólnoty, jednak to tutaj zawierane są najważniejsze umowy i sojusze między gwiezdnymi imperiami. Oczywiście zupełnie nieoficjalnie. Galmara to miejsce gdzie kwitnie przemyt i czarny rynek, a popularne powiedzenie głosi, że jeśli nie znajdziesz czegoś na owej stacji to pewnie to nie istnieje. Wiadomo, że w tak wielkiej, niezbadanej galaktyce nie może to być prawdą, jednak fakt pozostaje faktem – Galmara niejednego potrafi zadziwić. Czytaj dalej

Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju #5

To nie były dobre wiadomości i Lazarus musiał podjąć szybką decyzję co dalej. Vrago potrzebowała pomocy, a on był uwięziony przez tą tajemniczą istotę. Nie wydawało mu się, żeby Ibraan pracowała dla Ssiranis, jednak nie zmieniało to faktu, że była kimś więcej niż tylko asystentką Joku. Miał jeszcze kilka asów w rękawie, jednak pytanie brzmiało – czy ona też? Czytaj dalej

Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju #3

Na głównym ekranie pojawiła się Ssiranis. Vrago i Lazarus skrzywili się niemal synchronicznie. Oboje mieli nadzieję, że uda im się jak najszybciej znaleźć sposób na wyrwanie się z pod wpływu administratorki.
– Wasz statek ma zaprogramowany kurs na planetę Xmir, na odległych rubieżach Terytoriów Wspólnych. Komunikacja jest możliwa tylko bezpośrednio z moim zaufanym pracownikiem. Reszta systemów jest do waszej dyspozycji. Wiem, że będziecie próbowali usunąć modyfikacje, czego odradzam – może was spotkać nieprzyjemna niespodzianka.
Lazarus spoglądał ponuro na ekran. Nie miał najmniejszego zamiaru zastosować się do przestrogi jednak musiał postępować ostrożnie. Ssiranis chciała się upewnić, że w razie buntu nie zostanie żaden ślad po jej nielegalnych interesach, więc na pewno technicy Galmary zamienili Savitar w latającą bombę. Miał pewien pomysł, jednak musiał poczekać, aż znajdą się poza statkiem i będą mieli alternatywną metodę dalszej podróży. Na wszelki wypadek.
– Powierzchnię Xmir pokrywają głównie oceany, z nielicznymi większymi wyspami i archipelagami. Jedynym rozumnym gatunkiem zamieszkującym tę planetę są Xmirianie, prymitywna rasa rybaków. Badania opublikowane niedawno przez profesora archeologii, Xabata Rrira, sugerują, że Xmirianie byli kiedyś bardzo zaawansowanym ludem, dysponującym artefaktem, który, według inskrypcji, zwali Bogotwórcą. Waszym zadaniem będzie zdobycie tego artefaktu dla mnie.
Równolegle z wypowiedzią Ssiranis na stacjach Lazarusa i Vrago pojawiły się dokumenty Rrira na temat Xmir i jego rdzennej ludności. Vrago skupiła się na holozdjęciach ruin gdzie archeolog znalazł informacje o tajemniczym artefakcie.
– Jeśli odniesiecie sukces, skontaktujcie się z moim łącznikiem. W przypadku klęski – nie znam was i jeśli zostaniecie schwytani nawet nie kiwnę palcem żeby was ratować. Oczekuję rychłej odpowiedzi.
Tymi słowami wiadomość się zakończyła, a statek automatycznie wszedł w nadprzestrzeń. Bez zapasu morfomaterii zmuszeni byli podróżować przy użyciu klasycznego hipernapędu. Według wskaźników do Xmir mieli dotrzeć za osiem godzin, co dawało im czas na omówienie dalszego planu działania. Czytaj dalej