Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju #3

Na głównym ekranie pojawiła się Ssiranis. Vrago i Lazarus skrzywili się niemal synchronicznie. Oboje mieli nadzieję, że uda im się jak najszybciej znaleźć sposób na wyrwanie się z pod wpływu administratorki. – Wasz statek ma zaprogramowany kurs na planetę Xmir, na odległych rubieżach Terytoriów Wspólnych. Komunikacja jest możliwa tylko bezpośrednio z moim zaufanym pracownikiem. Reszta systemów […]

Read More Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju #3

Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju #2

Administratorka Ssiranis wbiła wzrok we Vrago. Bez słowa skinęła dłonią na strażnika stojącego po prawicy kobiety. Povarianin skinął przełożonej głową, po czym uderzył Vrago z pięści prosto w brzuch. Kobieta zwinęła się z bólu. Strażnik nie uderzył z całej siły, ale przy tak potężnej budowie Vrago mogła mówić o dużej dozie szczęścia. Povarianie z wyglądu […]

Read More Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju #2

Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju #1

Galmara w Uniwersum 342. Najważniejszy obiekt Terytoriów Wspólnych. Ogromna, ciągle rosnąca kosmiczna, która nie ma sobie równych. Nie jest to miejsce równie prestiżowe, co chociażby Klejnot Wspólnoty, jednak to tutaj zawierane są najważniejsze umowy i sojusze między gwiezdnymi imperiami. Oczywiście zupełnie nieoficjalnie. Galmara to miejsce gdzie kwitnie przemyt i czarny rynek, a popularne powiedzenie głosi, […]

Read More Savitar: Broń jedyna w swoim rodzaju #1

A teraz z innej beczki.

Z racji że jestem dość leciwym graczem zdarza mi się teraz wracać do tytułów w które zagrywałem się w dzieciństwie. Właśnie na kanwie takiej nostalgii wróciłem do RollerCoster Tycon 2. Gry prawie już zapomnianej a jednak wciąż świeżej i odkrywczej. Przynajmniej dla mnie. Można by się zastanawiać co może oferować gra która ma już 11 lat.

Read More A teraz z innej beczki.

Sigri z lasu

Dawno, dawno temu był sobie Badmur, leśny stwór co długą brodę miał z liści, plecy porośnięte mchem i mimo brzucha tęgiego niczym kocioł, hasał zwinnie między drzewami na swoich wielkich stopach. Mimo, że większy był od dorosłego o dwa razy, zręcznie potrafił się ukryć przed każdym kto wszedł do lasu w którym mieszkał. Badmur był […]

Read More Sigri z lasu

W nieznane

Autor westchnął.  To już jego czwarte podejście do blogów. Pierwsze był żenująco ubogie – jeden tekst, krzykliwa grafika, brak pomysłu na dalsze wpisy i zawstydzenie z tym związane. Drugie był u kogoś innego i tym razem wizja była klarowniejsza. Chciał pisać o grach niezależnych, swoje przemyślenia na temat tego rynku. Termin u kogoś bardziej doświadczonego […]

Read More W nieznane