Banshee: Mnemozyna #1

GRACZ: BB

O grze

Przebudzenie nie było dla Banshee przyjemne. Gdy tylko otworzyła oczy, odkryła, że jest wewnątrz jakiejś ciasnej komory. Waliła pięściami w przezroczyste wieko, ale przestała, gdy z przerażeniem zauważyła, że nie jest w stanie określić jak jej ręce wyglądają. Niby miały kształt, a jednak ich pełen wygląd był rozmazany, zmieniał się. Komora powoli otworzyła się z sykiem. Banshee zobaczyła, że znajdowała w środku pomieszczenia o gładkich ścianach zbudowanych z szarego metalu. Światło było przygaszone. W pokoju nie było nic oprócz jej komory hibernacyjnej i transformatora materii, służącego do tworzenia różnorodnych przedmiotów zapisanych w bazie danych. Z pomieszczenia dało się wyjść jednymi drzwiami.

Obok komory pojawił się hologram kobiety w skafandrze. Była młoda i zgrabna, o długich,kasztanowych włosach spiętych w wysoki kucyk. Spod grzywki spoglądało na nią dwoje jasnozielonych oczu.
Witaj, Banshee. Jesteś zapewne oszołomiona – w twoim stanie to nic dziwnego. Jestem IVAI, twoja wirtualna asystentka. – odparła kobieta, spokojnym głosem. – Znajdujemy się na stacji Mnemozyna. Profesor Lazarus nazwał ją tak, gdyż przechowujemy tu wszystkie osoby, które padły ofiarą Fluktuacji. Profesorowi udało się ustabilizować twój stan, jednak będziesz pamiętać jedynie swoje imię i podstawową wiedzę na temat technologii. Z powodu choroby większość twojego ciała nie ma stabilnej formy. Poprzez połączenie z komputerem stacji udało mi się ustalić, że doszło do jakiejś poważnej awarii. Niestety brakuje nam uprawnień bym dowiedziała się czegoś więcej. Mamy dostęp jedynie do tego pokoju, podstawowego transformatora materii i sali Bramy.

A wiecie chociaż z jakiego świata pochodzę? I gdzie miała miejsce Fluktuacja? – spytała Banshee.

Fluktuacja to zjawisko naturalne dla Każdyświata i tylko tutaj ono występuje. Plotki głoszą o zarażonych w normalnych Uniwersach, jednak nie mają one potwierdzenia.  – odpowiedziała IVAI. – Z powodu specyfiki choroby, nie jesteśmy w stanie ustalić z jakiego świata pochodzisz i gdzie dokładnie się zaraziłaś.

-Heh, No dobra…. – Banshee podpierając się o ścianki komory -próbując z niej wyjść rozglądała się w około. -A wiesz chociaż kiedy moje ciało się do końca ustrukturyzuje?

Niestety tego nikt nie wie. Fluktuacja z reguły prowadzi do szaleństwa lub kompletnej destabilizacji organizmu. Żyjesz jedynie dzięki specjalnej terapii, opracowanej przez profesora. – stwierdziła IVAI z zaskakującym, jak na hologram, smutkiem. – Profesor Lazarus postawił hipotezę, iż podróże Bramą do wybranych przez komputer Mnemozyny miejsc, pomogą stopniowo odzyskać wspomnienia i ustabilizować organizm.
Wewnątrz pomieszczenia, oprócz komory, był jedynie znany Banshee transformator materii oraz drzwi.

– Ok , no to ubierzmy się i zobaczymy co dalej.
Banshee podeszła do transformatora , kątem oka zerkając na IVAI, stwierdziła. – Chce taki skafander jak ty masz, a.. i podziękuj profesorowi.
Ubrała się w skafander i podeszła do drzwi.

Zapewne sama będziesz mieć okazję mu podziękować. – odparła tajemniczo IVAI.
Drzwi same się otworzyły i Banshee wyszła na korytarz. Na ścianach było wiele drzwi, jednak każde były zamknięte. IVAI informowała ją, że ze względu na brak uprawnień nie ma dostępu do pomieszczeń, a on nie jest w stanie ustalić co za nimi jest. Na szczęście na końcu korytarza było wyjście, którym Banshee trafiła do dużej sali. Pod najdłuższą ścianą znajdowała się krótka rampa prowadząca do metalowego okręgu. Wewnątrz okręgu szalała zielona energia, leczy im bliżej Banshee podchodziła, tym łatwiej było jej rózróżnić wśród fal energii ludzi, budynki, rośliny. Konsola koło urządzenia błysnęła światłem, reagując na bliskość Banshee.
– To jest właśnie Brama. – wyjaśniła IVAI. – Zareagowała na twoją obecność. Na konsoli możesz przejrzeć miejsca do których może cię przenieść.

Banshee zbliżyła dłoń do konsoli, która zareagowała od razu. Delikatnie zaczęła obracać dłonią, jej oczom ukazały się różne widoki. To pustynia, to zalesiony teren, to tętniące życiem betonowe miasto.
– Nie wiem na co mam się zdecydować, czy w ogóle mam jakiś wybór ? Pomóż mi IVAI, może powiedz gdzie jest profesor. Mam do niego mnóstwo pytań.

IVAI wskazała Banshee coś, czego wcześniej nie zauważyła. Owszem, konsola pokazywała wiele światów, ale większość z nich była opatrzona czerwonymi symbolami ostrzeżenia.
– Konsola jest aktualnie w trybie bez ograniczeń. Nie jest to prawidłowa sytuacja. Być może awaria stacji spowodowała zmianę trybu. – wyjaśniła. – W trybie bez ograniczeń możesz wybrać dowolny świat, jednak wiele z nich może być zbyt niebezpiecznych dla ciebie.
IVAI pokazała Banshee co zrobić, żeby Brama dobierała światy bezpieczne dla niej. Konsola zaczęła szybko przeskakiwać wszystkie dostępne opcje, aż zostały dwie.
Pierwsza była wielka równina, której niebo było zasłonięte ciemnymi chmurami. Banshee widziała, że z chmur bardzo często uderzały w ziemię błyskawice. Jedyne miejsce o czystym niebie, było wokół wielkiego, czarnego obelisku. Drugi był tropikalny świat z szarą wodą. Banshee wyraźnie widziała plażę, roślinność i opuszczone budowle wznoszące się nad poziomem morza. Na konsoli widniały opisy obu miejsc:

1. Równina gromów planety Zamag
2. Ziemska kolonia na Cilan IX

IVAI odpowiedziała na drugie pytanie Banshee:
– Niestety nie wiem gdzie jest profesor. Brama prowadzi do różnych miejsc w czasie i przestrzeni. Może być tak, że spotkasz profesora Lazarusa w jednym z tych światów, ale możesz trafić do miejsca w którym nigdy go nie było.

Źródło grafiki: https://darkcloud013.deviantart.com/art/Cryo-Stasis-Pods-362901440

5 myśli na temat “Banshee: Mnemozyna #1

  1. A wiecie chociaż z jakiego świata pochodzę? I gdzie miała miejsce FLUKTACJA? [Odpisane]

  2. -Heh, No dobra…. Banshee podpierając się o ścianki komory -próbując z niej wyjść rozglądała się w około. -A wiesz chociaż kiedy moje ciało się do końca ustrukturyzuje? [Odpisane]

  3. -Ok , no to ubierzmy się i zobaczymy co dalej.
    Banshee podeszła do transformatora , kontem oka zerkając na IVAI stwierdziła – Chce taki skafander jak ty masz, a.. i podziękuj profesorowi.
    Ubrała się w skafander i podeszła do drzwi… [Odpisane]

  4. Banshee zbliżyła dłoń do konsoli, która zareagowała od razu. Delikatnie zaczęła obracać dłonią, jej oczom ukazały się różne widoki. To pustynia to zalesiony teren, to tętniące życiem betonowe miasto. – Nie wiem na co mam się zdecydować , czy w ogóle mam jakiś wybór ? Pomóż mi IVAI , może powiedz gdzie jest profesor. Mam do niego mnóstwo pytań. [Odpisane]

  5. -Czuje dziwne przyciąganie przez ten obelisk, wiem ze to niebezpieczne ale muszę sprawdzić to miejsce. Banshee Bez zastanowienia przekroczyła Bramę .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *